nazwa firmy challenger

Nazywaj jak Challenger. Nazwa firmy łamie schemat

Challenger to sprzedawca, który łamie klasyczne schematy osiągając imponujące wyniki sprzedażowe. Zobacz jak tę strategię przenieść do namingu: jak tworzyć nazwy firm i produktów, które burzą schemat i przyciągają klientów.

 

Profil sprzedawcy określony mianem Challenger został szczegółowo opisany przez M. Dixona i B. Adamsona w książce “Sprzedawaj jak Challenger. Strategia kontroli komunikacji z klientem”.

Challenger reprezentuje zupełnie nowe podejście do sprzedaży, wychodzi daleko poza utarte schematy. Burzy przyjęty model oparty na budowaniu standardowej relacji z klientem. I co ważne, niezależnie od okoliczności osiąga ponadprzeciętne wyniki.

To nowa jakość, nowa relacja, ale jak przekonują autorzy książki: nawet przez myśl im nie przeszło nazwanie tego profilu, nie challengerem, tylko „nowym specjalistą od relacji”. Terminologia, nazewnictwo ma znaczenie. „Nowy specjalista od relacji nikogo nie obchodzi. Czy kupiłbyś tę książkę, gdyby mówiła o nowej metodzie budowania relacji?” – pytają retorycznie Dixon i Adamson.

Trzeba przyznać że już samo pojęcie „challenger” ma w sobie potencjał, większą moc niż polski odpowiednik tego słowa: „pretendent”. Tego samego zdania jest Joanno Sugiero odpowiedzialna za przekład książki, która nie chciała tłumaczyć tego słowa na język polski.

„Im dłużej tłumaczyłam książkę, tym bardziej zdawałam sobie sprawę, że nie ma dobrego polskiego odpowiednika tego słowa, więc postanowiłam zostać przy challengerze” – mówi Joanna Sugiero w rozmowie z DobreImieFirmy.pl.

 

Nazwa „challenger” ma moc, a czy można wykorzystać moc Challengera w nazewnictwie?

Model sprzedaży Challenger opiera się m.in. na przedstawianiu klientowi w ramach sprzedaży zupełnie nowego, nietypowego spojrzenia na jego działalność, branżę lub cały rynek. Chodzi o pomysły i rozwiązania, których klient się nie spodziewa, które go zaskakują, ale w pozytywny sposób przekazując określoną wiedzę i wartość.

To jeden z kilku filarów sprzedaży w modelu Challenger. Spróbujmy właśnie ten wycinek Challengera przenieść na płaszczyznę namingu.

Nazwa firmy lub produktu, która kwestionuje ogólnie przyjęty schemat, która jest nietypowa, wyraźnie różni się od pozostałych. Nazwa sklepu lub usługi, której klient się zupełnie nie spodziewa. Czy taka nazwa ma sens?

Odpowiedzmy na to pytanie… od końca. Jeśli klient ma do czynienia z firmą budowlaną, której właścicielem jest pan Marek to czego się spodziewa po nazwie? Jedną z odpowiedzi na pewno będzie Marbud. Taka nazwa wtapia się w powszechnie znany schemat nazewniczy, jest prosta do wymyślenia i niezmiernie popularna: wpisując ją w wyszukiwarce firm znajdziemy niemal 700 właśnie tak nazwanych przedsiębiorstw.

  • A więc klient po klasycznej nazwie firmy budowlanej spodziewa się Marbudu.
  • Jeśli klient ma do czynienia ze sklepem z odzieżą używaną, czego oczekuje na szyldzie? Ciucholandu, odzieży zachodniej.
  • Gdy klient na stronie internetowej zapisuje się na newsletter, spodziewa się usługi nazwanej, po prostu, newsletterem.

Tymczasem w nazwie stworzonej w modelu Challenger zamiast Marbudu, klient dostaje Glazurowe Wybrzeże (nazwa firmy glazurniczej z Lublina). Zamiast ciucholandu, otwiera się przed nim Szafari (nazwa sklepu odzieżowego z Poznania), a zamiast zwykłego newslettera, otrzymuje Mimisbrunnr (newsletter Pawła Tkaczyka).

Klient otrzymuje nazwę, która go zaskakuje i budzi zainteresowanie. Jest nowa, inna od pozostałych, łamie klasyczny schemat. To unikalna nazwa-Challenger.

Oczywiście samo niewykorzystanie popularnych przyrostków typu BUD czy słów typu „ciucholand” i innych powszechnie stosowanych w danej branży, nie uczyni nazwy Challengerem. Oto jakie jeszcze elementy pomogą nazwie wzbudzić zainteresowanie, uczynić ją bardziej oryginalną i zaskakującą:

  • Nazwa firmy powinna odwoływać się do emocji, budować emocjonalną więź z odbiorcą. Chodzi przede wszystkim o wyeksponowanie wrażeń współgrających z określonym produktem lub usługą, z którymi klient będzie mógł się zidentyfikować.
  • Nazwa może budować adekwatny klimat i w ten sposób zachęcać do interakcji, bliższego poznania marki. Możemy to osiągnąć nie tylko odwołując się do emocji, jak wyżej, ale także samą warstwą fonetyczną, nadając nazwie odpowiednie brzmienie.
  • Nazwa sklepu / firmy może zwracać uwagę ciekawie wykorzystanym skojarzeniem lub symbolem. Takim, który nie jest powszechnie wykorzystywane przez konkurencję, co sprawi, że sam symbol i związana z nim nazwa łatwiej zapadnie w pamięć.
  • Nazwa nie powinna wskazywać na samą ofertę, czyli nazwane wprost usługi czy produkty, które w przyszłości mogą się zmienić. Powinna raczej odnosić się do wartości utożsamianych z marką, wskazywać jej unikalne mocne strony.

Stworzenie nazwy wpisującej się w charakterystykę Challengera z pewnością wymaga więcej wysiłku, pracy i kreacji. Stąd nie każdy się na to zdecyduje. Za to ten, który pójdzie szlakiem Challengera, może ciekawie wyróżnić się z tłumu i przyciągnąć uwagę potencjalnych klientów. Słowem, warto!

 

Szukasz nazwy dla firmy? Wyślij zapytanie

 

Komentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *