nazwa firmy ogrodniczej

Nazwa firmy ogrodniczej – dojrzałe polskie przykłady

Jak nazwać firmę ogrodniczą, aby konkurencja zzieleniała z zazdrości? Zobacz pięć oryginalnych przykładów, które wyrosły na polskim gruncie.

 

Zadbany ogród, idealnie przystrzyżony trawnik, piękne kwiatowe rabaty – wszystko to wymaga czasu i pracy. Tymczasem w dzisiejszym świecie -czas- to deficytowy towar. Wciąż go brakuje, co chwila pojawiają się inne, bardziej pilne sprawy niż przydomowa zieleń. Dbanie o ogród schodzi na dalszy plan.

Nic dziwnego, że coraz więcej osób decyduje się na zaangażowanie profesjonalnej firmy ogrodniczej. To firmy, które potrafią kompleksowo zająć się tematem zieleni: od przygotowania gruntu i ogrodzenia, przez sadzenie roślin, zakładanie trawników, aż po montaż małej architektury ogrodowej.

 

Choć firmy ogrodnicze z założenia tworzą niepowtarzalne i nastrojowe przestrzenie, to często z nazwy brzmią dość banalnie i schematycznie. XYZ Garden, Świat Ogrodów, Magnolia. Tego typu nazwy czytelnie wiążą markę z branżą ogrodniczą, ale w dzisiejszych czasach to nie wystarczy, aby wyróżnić się z tłumu i przyciągnąć uwagę odbiorcy.

 

Dobra nazwa firmy ogrodniczej komunikuje coś więcej, coś ponad. Co dokładnie? Sprawdź pięć oryginalnych przykładów z polskiego rynku, które wiedzą, co w trawie piszczy.

 

W gruncie rzeczy

Ciekawa nazwa firmy ogrodniczej, która zamiast epatować kolorem zielonym (jak najbardziej uzasadnionym, ale niezwykle powszechnym w wielu nazwach), sięga głębiej, odwołując się do ziemi, gruntu. Naturalnie sam „grunt” nie uczyniłby tej nazwy atrakcyjną, wyróżniającą się z tłumu, ale już wykorzystanie popularnego określenia bazującego na gruncie – jak najbardziej tak. Nazwa zawiera w sobie ogrodniczą esencję, chciałoby się rzec: sól ziemi, a zarazem buduje profesjonalny wizerunek firmy.

 

Avangarden

Chcesz zawrzeć w nazwie słowo „garden”, aby nikt nie miał wątpliwości, że funkcjonujesz w branży ogrodniczej? Zrób to z głową, w bardziej wyszukany, finezyjny sposób, niż robi to większość firm funkcjonujących na rynku. Często nazywają się one po prostu Garden… Połącz to słowo z innym pojęciem, odpowiednio dopasowanym do charakteru działalności, tak jak robi to szczecińska pracownia architektury krajobrazu Avangarden. Ta nazwa wznosi tereny zielony na nowy, wyższy, awangardowy poziom.

 

Krzaki Chaszcze Badyle

Nieco kontrowersyjna, ale niewątpliwie zwracająca na siebie uwagę nazwa firmy ogrodniczej. W dość czytelny i wyrazisty sposób nawiązuje do przestrzeni działalności. Czemu więc kontrowersyjna? Ponieważ nazwa ta mocno koncentruje się na efekcie „przed” niż „po” zaangażowaniu firmy ogrodniczej. Chaszcze i badyle odczytywane dosłownie tworzą w świadomości odbiorcy obraz dość zapuszczonego terenu zielonego. Oczywiście na usprawiedliwienie można przytoczyć słowo „dystans”, wszak nie każdą nazwę odczytuje się dosłownie. Ale chaszcze są tu niewątpliwie mocno eksponowane.

 

Wytwórnia Tlenu

Nazwa dla firmy projektującej ogrody o charakterze skojarzeniowo-sugestywnym. Znowu nie mamy w niej ani grama zielonej barwy, mamy za to niezwykle uniwersalną misję towarzyszącą działalności. Więcej zieleni to więcej tlenu – każdy doskonale rozumie tę prawidłowość. Firma ogrodnicza za taką nazwą tworzy coś więcej niż zielony, dobrze nawodniony trawnik czy zadbane kwiatowe rabatki. Zieleń to dopiero początek, punkt wyjścia dla stworzenia pozytywnej atmosfery i tlenu potrzebnego do życia, do wypoczynku w ogrodzie.

Zapytaj o nazwę dla Twojej firmy projektującej ogrody

 

Firma Krzak

Firma krzak to potoczne określenie fikcyjnego, działającego nielegalnie przedsiębiorstwa. Zazwyczaj hasło to pojawia się tam, gdzie mowa o firmach, które oszukały klientów, rozpłynęły się z wyłudzonymi / skradzionymi pieniędzmi. Czy zatem „krzak” brzmi sensownie jako nazwa poważnego przedsiębiorstwa? Nie – z jednym wyjątkiem: gdy odnosi się do branży ogrodniczej. To jedna, jedyna branża, w której zwrot ten zyskuje zupełnie nowe, głębsze, czysto roślinne znaczenie. Tu negatywne skojarzenia z szemranym interesem odsuwają się na bok, wręcz zyskują żartobliwą postać poprzez tą „krzaczastą” dwuznaczność.

Krzak niewątpliwie pasuje do działalności ogrodniczej, choć na pewno nie każdy zdecydowałby się na tego typu oryginalną, wręcz kontrowersyjną nazwę. Agnieszka Szamborska nawet przez chwilę nie miała najmniejszych wątpliwości – właśnie tak postanowiła nazwać swoją działalność. Czy było warto? O to pytamy właścicielkę Firmy Krzak.

 

Skąd pomysł na taką nazwę dla firmy ogrodniczej?

Agnieszka Szamborska, Firma Krzak: Wszystko zaczęło się w pewną niedzielę wielkanocną. Chwilę po świątecznym śniadaniu mąż pokazał mi stronę firmy ogrodniczej i oznajmił z entuzjazmem: „Zakładamy firmę”. Roześmiałam się, a gdy padło pytanie jak możemy ją nazwać, powiedziałam bez zastanowienia: „Firma Krzak”. I oboje wybuchnęliśmy śmiechem. Bawi nas to do dziś, choć sama działalność jest jak najbardziej na poważnie.

 

Czemu akurat Firma Krzak?

Firma Krzak: To był pierwszy pomysł, który przyszedł mi do głowy przy zakładaniu firmy. Pierwszy i jak się okazało: najlepszy. Wiedzieliśmy, że Firma Krzak to nazwa jedyna w swoim rodzaju, charakterystyczna i zwracająca na siebie uwagę. Łatwo zapadała w pamięć. Czuliśmy, że z taką nazwą będziemy rozpoznawalni.

 

Jakieś inne pomysły na nazwę były w ogóle brane pod uwagę?

Firma Krzak: Rodzina i znajomi podsuwali nam bardziej standardowe propozycje: Świat Ogrodów, Iglaczek, Magnolia. Takie, które można spotkać w każdym większym mieście. Natomiast my byliśmy przekonani do Firmy Krzak. Im bardziej upieraliśmy się przy nazwie, tym większy sens widzieliśmy w tym co robimy.

 

Jak klienci reagują widząc taką nazwę? Zdarzają się jakieś zabawne uwagi, komentarze?

Firma Krzak: Jak najbardziej! Sporo osób zwracało na nas uwagę, gdy jechaliśmy firmowym samochodem z dużym logo (Krzako-Busem – taka nazwa przyjęła się wśród pracowników), robiono nam zdjęcia w trakcie jazdy. Niektórzy koniecznie chcieli nam tłumaczyć: „Ale wiecie państwo, że firma krzak to tak naprawdę kojarzy się z…” A ja oczywiście musiałam ich wysłuchać. 😉

Naturalnie wielu klientów musiało się do nas przekonać. Bywały sytuacje, gdy trzeba było udowodnić, że wiemy co robimy – na szczęście solidne wykształcenie, a z czasem też referencje oraz doświadczenie pomogły zrobić swoje.

 

Czy tego typu oryginalna nazwa firmy może pomóc w działalności?

Firma Krzak: Moim zdaniem tak! Uważam, że marketingowo wciąż wygrywamy. Zadbałam zresztą o szereg detali, żeby także poza nazwą mocno wyróżniać się od konkurencji, od tych wszystkich Kwietnych Ogrodów i Iglaczków.

Dziękuję za rozmowę!

 

PS. Szukasz unikalnej nazwy dla swojej firmy ogrodniczej? Wyślij wiadomość i zapytaj o nazwę w agencji namingowej:

     

    Serwis DobreImieFirmy.pl szanuje i chroni dane osobowe zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych. Użytkownik wysyłając wiadomość wyraża zgodę na przetwarzanie danych zawartych w formularzu kontaktowym w celu realizacji zapytania. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do przetworzenia zapytania. Użytkownikowi przysługuje prawo wglądu do swoich danych, możliwość ich poprawiania, żądanie zaprzestania ich przetwarzania. Administratorem danych osobowych jest firma Konrad Buraczewski Kreacja Copywriting, ul. Kazimierska 37D, 84-230 Rumia. Szczegóły w polityce prywatności.

     

    Komentuj

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.