nazwa dla restauracji

Wyborna nazwa dla restauracji – cztery oryginalne przepisy

Jak nazwać restaurację, aby sam szyld kusił, działał na zmysły i zachęcał do szybkiej rezerwacji stolika? Zobacz jak się to udało czterem polskim restauracjom.

Rynek gastronomiczny w Polsce z roku na rok systematycznie rośnie dopasowując się do bieżących potrzeb konsumentów. Ludzie coraz chętniej wychodzą zjeść coś na miasto, szukają nowych, oryginalnych smaków i klimatycznych miejsc, w których można przyjemnie spędzić czas.

Od pewnego czasu widać również postęp i poprawę jakości w gastronomicznym namingu. Restauratorzy, właściciele lokalów i kawiarni mają w sobie coraz więcej chęci i odwagi, aby zdecydować się na bardziej kreatywny, oryginalny kierunek nazewniczy. Jeszcze kiedyś dominowały nazwy dość stonowane i zachowawcze, zgodnie z regułą społecznego dowodu słuszności: skoro większość ma takie nazwy, to i ja taką przyjmę. Dziś przedsiębiorcy lepiej wiedzą i rozumieją, że ze smakowicie wyróżniającą się nazwą kawiarni i restauracji można sporo zyskać już na samym starcie.

W efekcie na polskim rynku pojawia się coraz więcej ciekawych, odważnych, czasem zaskakujących i zabawnych nazw restauracji. Jedni wymyślają je sami, inni dostają takie propozycje od agencji namingowej.

Pomysłowe i niebanalne nazwy przede wszystkim oddziałują na wyobraźnię, łatwiej zapadają w pamięć (w porównaniu np. z n-tą restauracją U Kasi). Już w nazwie buduje się tu klimat przedstawiający miejsce, już w samej nazwie tworzy się grunt pod wyborną ucztę. W ten sposób lokal na „dzień dobry” wyprzedza konkurencję posługującą się oklepanymi lub mało apetycznymi nazwami.

 

Jak upichcić dobrą nazwę dla swojej restauracji? Sprawdź jak zrobili to inni!

Przedstawiamy cztery wyraziste przepisy na naming, o które poprosiliśmy właścicieli czterech oryginalnie nazwanych polskich restauracji.

To przepisy bazujące na różnych składnikach, ale łączy je jedno: zostały sprawdzone w praktyce, działają, „smakują” klientom przyciągając do lokalu nowych gości.

 

Przepis #1: Kreatywna & merytoryczna nazwa restauracji

Bułkę przez Bibułkę  
Restauracja serwująca śniadania i lunche, Warszawa

Aleksandra Dojnikowska, Bułkę przez Bibułkę: „Nazwę wymyśliła nasza znajoma, co pokazuje, że chyba w takich momentach łatwiej komuś z boku spojrzeć na dany koncept, skojarzyć główne dania i wymyślić „Bułkę przez Bibułkę”. Nazwa jest trochę przewrotna, bo my wcale nie jesteśmy „ą ę” i nie jada się naszych kanapek w białych rękawiczkach. Jesteśmy raczej dość pozytywnie nastawioną do świata marką, nasi Goście to przede wszystkim młode osoby, zatem nazwa, jak najbardziej do nich przemawia. Taka nazwa w jakimś stopniu wyróżnia się na rynku. Istniejemy już prawie sześć lat, zatem jest to na pewno spora część naszego sukcesu.”

 

Przepis #2: Skojarzeniowa & wieloznaczna nazwa lokalu

Po Byku  
Burger Steak Bar, Warszawa

Łukasz Wilewski, Po Byku: „Szukając nazwy tok myślenia był następujący. Sprzedaję wołowinę, a więc „bydło”. Brzmi słabo, a więc „krowa” lub „byk”. Raczej „byk”, bo lepiej brzmi i lepiej się kojarzy. No to szukamy czegoś z bykiem. Przy piwie. Bycze jaja, bycza krew etc. A może coś po angielsku? Odpada. I nagle, eureka! Po Byku! Bo po pierwsze „po byku”, czyli ekstra, a po drugie „po byku”… bo byk już usmażony! Jeszcze szybka sonda wśród o znajomych. Wszyscy poparli pomysł. Tak powstała nasza nazwa.”

 

Przepis #3: Emocjonalno-symboliczna nazwa dla restauracji

Tu Można Marzyć  
Restauracja, Gdańsk

Andrzej Stelmasiewicz, Tu Można Marzyć: „Restauracja powstała z marzeń o unikalnym miejscu, gdzie radość ze spożywania smacznych dań łączy się z misją, działaniem na rzecz lokalnej społeczności. „Tu można marzyć”, to tytuł pracy rzeźbiarskiej, która kilka lat temu wpłynęła na konkurs „Rozdroża Wolności” organizowany przez Fundację Wspólnota Gdańska. Nazwa wydała mi się na tyle ciekawa, że postanowiłem wykorzystać ją do nazwania naszej restauracji. Chodziło mi o stworzenie miejsca przyjaznego, sprzyjającego marzeniom, pełnego sztuki.”

 

Przepis #4: Sugestywna & uniwersalna nazwa dla gastronomii

U Ciebie czy u Mnie  
Rodzinna restauracja, Konstantynów Łódzki

Agnieszka Bonikowska, U Ciebie czy u Mnie: „Szukając nazwy dla restauracji zależało nam, aby nazwa była ciekawa, niezwykła, a jednocześnie łatwa do zapamiętania. I myślę, że to się udało. Nasza nazwa wychodzi naprzeciw często spotykanemu dylematowi: „Gdzie jemy: u ciebie czy u mnie?” Ile razy zadajemy sobie to pytanie nie mogąc rozstrzygnąć tej kwestii. Nazwa lokalu na swój sposób godzi obie strony, proponując kompromis: „Jemy w restauracji U Ciebie czy u Mnie!” Nazwa jest pozytywnie odbierana przez naszych klientów, wywołuje uśmiech i zabawne reakcje. Na przykład przy płaceniu rachunku pojawiają się czasem komentarze „Kto płaci? Ty czy ja?” nawiązujące do nazwy.”

 

Zainspiruj się i wykorzystaj wybrane składniki powyższych przepisów podczas szykowania własnej niepowtarzalnej nazwy dla restauracji. Dobrego namingu!

 

Komentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *